Mecze 10.01

Alfa Tango Delta Fokstrot – Kadra Prz   2:0 (30-28, 25-18)

Jako pierwsi w Nowym Roku w ramach rozgrywek ALS rywalizowali siatkarze z ekip Kadry PRz oraz Alfa Tango Delta Fokstrot. Spotkanie to rozkręcało się bardzo powoli, początkowo skuteczniejsza gra w ataku tej drugiej ekipy pozwoliła jej osiągnąć pokaźną zaliczkę. Z czasem rywale wzięli się do odrabiania strat i rywalizacja stała się ciekawsza. Kadra PRz w końcówce trzykrotnie odrabiała trzy punktową stratę, dzięki ofiarnej walce obroniła też cztery piłki setowe, ale ostatecznie przegrała 28 do 30. Drugi set rozpoczął się od wysokiego prowadzenia zespołu Alfa Tango Delta Fokstrot. Przeciwnicy zdołali poprawić grę w zagrywce i po chwili przegrywali już tylko 15:16, ale w końcówce przytrafiło się im sporo błędów, które złożyły się na porażkę do 18.

MVP: Magdalena Hałka (ALFA TANGO DELTA FOKSTROT)

 

Kapitan Bomba – Kolorowe Misie   2:1 (17-25, 26-24, 15-10)

Kolejne starcie zapowiadało się na bardzo wyrównane, choć początkowo wcale takim nie było. Kolorowe Misie rozpoczęły ten mecz znacznie lepiej. Mocno zagrywały, zachowywały też wysoką skuteczność w ataku. W efekcie pierwszą partię zwyciężyły do 17. Bardziej zacięty był drugi set, zespół Kapitan Bomba popełniał mniej błędów i poprawił skuteczność w ataku. Dzięki temu nawiązywał wyrównaną walkę, a nawet prowadził. Końcówkę lepiej rozegrały Kolorowe Misie i przy stanie 24:22 miały piłkę meczową. Wydawało się, że koniec tego meczu jest bliski, ale odrzucające serwisy Karoliny Sitek z zespołu Kapitan Bomba dały tej drużynie zwycięstwo 26:24 i doprowadziły do tie-breaka. W nim od początku do końca skromna zaliczka pozostawała po stronie ekipy Kapitan Bomba, skutecznie atakował Rafał Styka i to on zakończył to spotkanie, a jego drużyna zwyciężyła 15:10.

MVP: Karolina Sitek (KAPITAN BOMBA)

 

Zmęczeni Zwycięstwem – Peruwiańscy Hodowcy Bydła  2:1 (25-20, 20-25, 15-10)

Początkowo spotkanie to było toczone w spokojnej atmosferze, a zespoły popełniały sporo błędów. Zmęczeni Zwycięstwem wypracowali sobie kilka oczek zaliczki, głównie dzięki skutecznej i efektownej grze w ataku Remigiusza Świątoniowskiego. Jego ekipa kontrolowała przebieg gry i zwyciężyła do 20. Role odwróciły się w drugiej partii. Zmęczeni Zwycięstwem popełniali sporo błędów, w dodatku nie zagrywali już tak dobrze jak w poprzednim secie. Rywale dzięki skutecznym serwisom Tomasza Gorzuli odskoczyli na pięć punktów i utrzymali tą zaliczkę do końca. Po raz kolejny do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był trzeci set. Po krótkim okresie wyrównanej walki, Zmęczeni Zwycięstwem odskoczyli na trzy oczka i zdominowali końcówkę, wygrywając 15:10, a w całym meczu 2:1.

MVP: Remigiusz Świątoniowski (ZMĘCZENI ZWYCIĘSTWEM) 

Mecze 20.12

SMS Czupakabra – Turbo Fretki  1:2 (23-25, 25-22, 13-15)

Ostatnia kolejka spotkań w 2016 roku rozpoczęła się od pojedynku obrońców mistrzowskiego tytułu SMS Czupakabra z ekipą Turbo Fretki. Ci pierwsi rozpoczęli to spotkanie piątką zawodników i na nieznaczne prowadzenie wyszli rywale. Czupakabra odpowiedziała zagrywką i doprowadziła do remisu po 16. W dodatku do gry dołączył szósty zawodnik. Wydawało się, że zeszłoroczni zwycięzcy przejmą dominację nad przebiegiem seta. Turbo Fretki lepiej rozegrały jednak końcówkę i popracowały serwisem. Przeciwnikom przytrafiło się kilka błędów i w efekcie Czupakabra przegrała tego seta do 23. W drugiej partii ekipa ta szybko przejęła inicjatywę i wysoko prowadziła. W kulminacyjnym momencie było nawet 19:14, ale w końcowej części seta Trubo Fretki dzięki dobrej grze w polu serwisowym zmniejszył rozmiary porażki. Dobrą grą w tym elemencie Turbo Fretki zaimponowały także w tie-breaku i dzięki temu zdołały przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść po ciekawym spotkaniu, w którym nie brakowało jednak błędów.

MVP: Łukasz Opałka (TURBO FRETKI)

 

Są Gorsi – Palmowicze 2:1 (22-25, 26-24, 15-12)

Bardzo ciekawie zapowiadało się kolejne starcie wieczoru i nie zawiodło oczekiwań, choć rozkręcało się bardzo powoli. Początkowo niepokonani w dwóch pierwszych meczach Palmowicze przejęli inicjatywę. Nie grali może tak dobrze jak w poprzednich starciach, ale rywale popełniali sporo błędów i to wystarczyło. Decydującym elementem była zagrywka. Kilka efektownych ataków zaprezentował Andrzej Szot, a skuteczny był także Filip Darłak i to oni poprowadzili swój zespół do zwycięstwa 25-22. W drugim secie ilość pomyłek ograniczyli Są Gorsi, wzmocnili także zagrywkę. Dzięki temu osiągnęli pokaźną zaliczkę. W końcówce często nadziewali się na blok rywala i roztrwonili całą przewagę, ale ostatecznie mieli więcej szczęścia i zwyciężyli 26:24. Najwięcej długich wymian i ciekawych akcji kibice obejrzeli w piątym secie. Początkowo skromnie prowadzili Palmowicze, ale w drugiej części seta inicjatywa przeszła na stronę zespołu Są Gorsi, który ostatecznie mógł cieszyć się ze zwycięstwa 15:12.

MVP: Marcin Pukała (SĄ GORSI)

 

Ćwiartki 3/4 – PRz Zarządcy  0:2 (22-25, 13-25)

Najmniej emocji było w trzecim meczu, ale początkowo zespoły nawiązywały wyrównaną walkę, a kibice mogli obejrzeć kilka dłuższych wymian. Ekipa Ćwiartki 3/4 utrzymywała skromna zaliczkę, jednak w drugiej części seta rywale popracowali serwisem. Długą serią mocnych zagrywek popisał się Kamil Konopka i to on poprowadził swój zespół do wygranej 25:22. Ćwiartki 3/4 podobnie jak w pierwszym swoim meczu, tak i w tym, kompletnie przespały drugiego seta. Zespół PRz Zarządcy dominował przede wszystkim w polu zagrywki i wygrał wysoko, do 13.

MVP: Kamil Konopka (PRz Zarządcy) 

MECZE 6.12

 Kapitan Bomba – Są Gorsi   2:1 (25-19, 21-25, 15-13)

„Mikołajkowa” kolejka rozpoczęła się od bardzo wyrównanego pojedynku drużyn, które w rozgrywkach biorą udział już po raz kolejny. Początek spotkania lepiej ułożył się dla ekipy Kapitan Bomba, która skuteczną grą w ataku oraz bloku wypracowała sobie kilka oczek zaliczki. To wystarczyło aby kontrolować przebieg seta i zwyciężyć do 19. Ekipa ta nieźle zainaugurowała także drugiego seta. Są Gorsi nie zrezygnowali jednak z dalszej walki i doprowadzili do remisu po 9. Efektowne akcje w ataku i na zagrywce autorstwa Marcina Pukały dały tej drużynie prowadzenie. Są Gorsi nie wypuścili go już do końca i zwyciężając do 21, doprowadzili do tie-breaka. W nim zacięta walka trwała od początku do końca. Skromną zaliczkę utrzymywała ekipa Kapitan Bomba. Są Gorsi nie odpuszczali, ale ostatecznie nie zdołali zwyciężyć tego seta, przegrywając 13:15. Spotkanie to było ciekawe i stało na dobrym poziomie.

MVP: Ewa Kołodziejczyk (KAPITAN BOMBA)

 

Peruwiańscy Hodowcy Bydła – Kadra Prz  0:2 (17-25, 18-25)

W drugim pojedynku poziom emocji i tempo meczu znacząco spadły. Inaugurująca rozgrywki ekipa Kadry Prz szybko przejęła inicjatywę w tym meczu. Przede wszystkim zespół ten popełniał mniej błędów, miał bardziej wyrównany skład. Świetnie spisywała się także żeńska część drużyny. Dłuższymi serami w polu zagrywki popisały się Natalia Bańka i Małgorzata Flaga. Peruwiańscy Hodowcy Bydła przespali to spotkanie, podbijali mało piłek w obronie i mylili się w ataku. Kadra miała ten mecz pod pełną kontrolą i ostatecznie zwyciężyła kolejno do 17 i 18.

MVP: Natalia Bańka (KADRA PRz)

 

Palmowicze – Kolorowe Misie  2:0 (25-14, 25-18)

Dosyć jednostronne było także ostatnie spotkanie wieczoru. Palmowicze rozpoczęli z wysokiego „C”, szybko zaprezentowali kilka ładnych akcji i objęli prowadzenie. Efektowne zbicia Andrzeja Szota chyba zrobiły wrażenie na przeciwnikach, bo ci grali dużo słabiej niż w pierwszym swoim meczu, jakby nie wierząc, że można z rywalem powalczyć. W efekcie pierwszą partię Palmowicze zwyciężyli do 14. W drugiej odsłonie Kolorowe Misie próbowały poderwać się do walki, ale przeciwnicy nadal grali efektywnie i efektownie. Bardzo dobrze rozgrywała Paulina Lizak, koledzy nie mili kłopotów z wykańczaniem akcji. Po bardzo dobrej i równej grze Palmowicze zwyciężyli do 18, a w całym spotkaniu 2:0.

MVP: Andrzej Szot (PALMOWICZE)

Start sezonu 2016/17

W tegorocznych rozgrywkach weźmie udział 14 drużyn. Zostaną one podzielone na dwie grupy po siedem w każdej. Rywalizacja w grupach toczyć się będzie systemem każdy z każdym. Zwycięzcy grup awansują bezpośrednio do półfinału. Zespoły z miejsc 2,3,4,5 w obu grupach zagraja w dwóch rundach baraży (na krzyż czyli A2-B5, A3-B4 i tak dalej). Z baraży wyłoniona zostanie kolejna dwójka półfinalistów rozgrywek. Zespoły z miejsc 6 i 7 w obu grupach zakończą rozgrywki na pierwszej fazie.

Wczoraj w siedzibie AZS Prz dokonano losowania grup.

Grupa A: 1. Kapitan Bomba, 2. Kolorowe Misie, 3. Prz Zarządcy, 4. Palmowicze, 5. M & M’s, 6. Są Gorsi, 7. Ćwiartki 3/4
Grupa B: 1. Peruwiańscy Hodowcy Bydła 2. Mirabelki w tym roku nie obrodziły, 3. Zmęczeni Zwycięstwem, 4. SMS Czupakabra, 5.Alfa Tango Delta Fokstrot 6. Kadra Prz 7. Turbo Fretki

Pierwsza kolejka wtorek 22.11

20:00 PRz Zarządcy – Palmowicze
21:00 Kolorowe Misie – M & M’s
22:00 Mirabelki w tym roku nie obrodziły – Alfa Tango Delta Fokstrot

Aktualna Lista drużyn

Aktualna lista drużyn zgłoszonych do ligi wygląda następująco:

Kapitan Bomba, Peruwiańscy Hodowcy Bydła, Mirabelki w tym roku nie obrodziły, Zmęczeni Zwycięstwem, Kolorowe Misie, SMS Czupakabra, PRz Zarządcy, Palmowicze, Są Gorsi, Kadra Prz

Jeśli ktoś w jakikolwiek sposób zgłaszał ekipę, a nie ma jej na liście lub jeśli zdecydował się, że jednak chce zgłosić, proszę o pilny kontakt tel. 606-307-983 koniecznie dziś (poniedziałek), zgłoszenie drużyny w dniu jutrzejszym będzie już niemożliwe! Liga wystartuje 22 XI, mecze póki co we wtorki od 20:00 Wszelkie info apropos terminarza, systemu rozgrywek i ew. podział na grupy będzie opublikowany jutro po godzinie 20!

Półfinały

SMS CZUPAKABRA – ZRYW STRUMYKA 3:2 (25:16, 21:25, 21:25, 25:23, 15:11)

Półfinałowe zmagania rozpoczęły się od starcia Zrywu Strumyka z SMS Czupakabra. Lepiej rozpoczęli ci pierwsi, ale z czasem inicjatywa przeniosła się na stronę Czupakabry. Zespół ten grał lepiej zagrywką, a odrzucony od siatki Zryw Strumyka popełniał sporo błędów, bądź mógł tylko dostarczać piłkę na drugą stronę. Ekipa Czupakabry kontrolowała przebieg gry i zwyciężyła w pierwszej partii do 16. W drugiej odsłonie Zryw Strumyka nieco pozmieniał ustawienie i zaczął grać coraz lepiej. W ataku dobrze spisywali się Hubert Grobelny i Maks Gajdek. Ich ekipa w drugiej i trzeciej partii po dobrej grze zwyciężała do 21. Bardzo zacięty  był set numer cztery. Zespół SMS Czupakabry poprawił grę w ataku i znów zaryzykował w polu zagrywki. W tym drugim elemencie brylował Paweł Milanowski. Doszło do nerwowej końcówki. Zryw Strumyka był bliski zakończenia tego pojedynku, jednak popełnił kilka błędów w polu serwisowym i ostatecznie po szczęśliwej akcji SMS Czupakabra zwyciężył 25:23, doprowadzając do tie-breaka. Początek decydującego seta był wyrównany, ale ekipa Czupakabry odskoczyła na 10:6 i czteropunktową zaliczkę dowiozła do samego końca, pieczętując swój awans do finału.

MVP: Paweł Milanowski (SMS CZUPAKABRA)

 

KAPITAN BOMBA TEAM – STRUMYK WOLA ZGŁOBIEŃSKA 0:3 (18:25, 19:25, 20:25)

Broniący tytułu zespół Strumyka Wola Zgłobieńska rozpoczął trochę nerwowo i rywale objęli prowadzenie 11:6. Z czasem przy potężnych serwisach Dominika Worosza Strumyk doprowadził do remisu, a wyszedł na 14:13. Od tego czasu rozpoczęła się ucieczka tej ekipy. Zespół z Woli Zgłobieńskiej grał bardzo równo w ataku, co zaowocowało zwycięstwem do 18. Od wysokiego prowadzenia tej drużyny rozpoczął się także drugi set. Przez chwilę na tablicy widniał wynik 13:7. Kapitan Bomba Team poderwał się jednak do walki, popracował blokiem, a kilka efektownych ataków zaprezentował Tobiasz Kogut. Jego zespół zdobył punkt kontaktowy, jednak w drugiej części seta Strumyk zdołał odbudować kilka oczek zaliczki, a cały czas znakomitą skuteczność w ataku utrzymywał D. Worosz i obrońcy tytułu zwyciężyli do 19. Kapitan Bomba Team nie zrezygnował z walki w trzecim secie, ale od początku miał kłopoty z odbiorem zagrywki i skromną zaliczkę utrzymywał zespół z Woli Zgłobieńskiej. Kibicom towarzyszyło do końca jeszcze trochę emocji, jednak spotkanie zakończyło się w trzech setach, bo zawodnikom Strumyka w końcówce nie zadrżała ręka i po raz drugi z rzędu wystąpią oni w finale ALS.

MVP: Dominik Worosz (STRUMYK)

Ćwierćfinały

POSZUKIWACZE ZAGINIONEJ PIŁKI – ZRYW STRUMYKA 0:2 (23:25, 21:25)

Ćwierćfinałowe zmagania rozpoczęły się od pojedynku zwycięzców grupa A- Poszukiwaczy Zaginionej Piłki z czwartym zespołem grupy B- Zrywem Strumyka. Początek spotkania był jeszcze dosyć wyrównany, ale faworyzowany zespół Poszukiwaczy odskoczył na 13:7 i wydawało się, że będzie kontrolował przebieg gry. Przez pewien okres tak właśnie było, z czasem Zryw Strumyka przy serwisach Edyty Janowskiej odrobił kilka punktów. Przeciwnikom zaczęły się przydarzać coraz częstsze błędy, które przerodziły się w nieoczekiwaną porażkę 23:25. Poszukiwacze Zaginionej Piłki nienajlepiej zareagowali na przegraną partię. W drugiej odsłonie grali jeszcze bardziej nerwowo, nie mili przyjęcia, co przekładało się na kolejne pomyłki. Zryw Strumyka grał dużo spokojniej, w ataku skuteczny był Hubert Grobelny, który wystąpił w meczu mimo kontuzji barku. W pewnym momencie przewaga jego zespołu wynosiła już siedem oczek, w końcówce Poszukiwacze odrobili część strat, ale nie byli już w stanie odwrócić losów rywalizacji i pierwsza tego wieczoru sensacja stała się faktem.

MVP: Hubert Grobelny (ZRYW STRUMYKA)

 

SMS CZUPAKABRA – CSiR UR 2:0 (25:14, 25:18)

Na kolejną niespodziankę nie trzeba było długo czekać. W następnym starciu z rozgrywkami pożegnał się drugi zespół grupy B- CSiR UR. O ile samo zwycięstwo zespołu SMS Czupakabra nie jest może dużą sensacją o tyle rozmiary tegoż zwycięstwa już tak. Drużyna Czupakabry zagrała chyba najlepsze zawody w tym sezonie. Od początku przejęła wyraźną inicjatywę, grając pewnie w ataku i na zagrywce. Efektownie i efektywnie w tym elemencie spisywali się Paweł Milanowski i Karol Skuba. Ich drużyna zwyciężyła pierwszą odsłonę do 14. W drugiej również prowadziła bardzo wysoko, jednak rywale resztkami sił zerwali się do ambitnej walki  i zdołali nawet zdobyć punkt kontaktowy. Po chwili przegrali jednak bardzo długą, obfitującą w kapitalne obrony wymianę. SMS Czupakabra poszedł na fali i wygrał większość pozostałych akcji tego seta, zapewniając sobie awans do półfinału, a kolejny z faworytów zakończył udział w tegorocznej edycji ALS na etapie ćwierćfinału.

MVP: Paweł Milanowski (SMS CZUPAKABRA)

 

ZBIEGI OKOLICZNOŚCI – KAPITAN BOMBA TEAM 0:2 (17:25, 21:25)

Spotkanie zapowiadało się na bardzo wyrównane, a delikatnym faworytem wydawał się zespół Zbiegów Okoliczności, który do ćwierćfinałów startował z drugiego miejsca w grupie A. Dość nieoczekiwanie od początku premierowej odsłony znaczną zaliczkę uzyskał zespół Kapitan Bomba Team, który lepiej rozgrywał akcje na siatce, brylując blokiem i efektownymi atakami. Rywale nie byli w stanie zagrozić przeciwnikom zagrywką, w dodatku sami mieli spore kłopoty z przyjęciem i odrzuceni od siatki popełniali sporo błędów. Kapitan Bomba team zwyciężając do 17 objął prowadzenie w meczu. Set numer dwa był nieco bardziej wyrównany, ale początkowo większych emocji nie było. Dopiero w samej końcówce Zbiegi Okoliczności wykorzystali pomyłki rywali, doskakując na jeden punkt. Więcej zimnej krwi w decydujących akcjach wykazał jednak zespół Kapitan Bomba Team i to on został trzecim półfinalistą.

MVP: Tobiasz Kogut (KAPITAN BOMBA TEAM)

 

SĄ GORSI – STRUMYK WOLA ZGŁOBIEŃSKA 0:2 (20:25, 25:27)

Ekipa Są Gorsi miała sporo szczęścia, bowiem awans do ćwierćfinału uzyskała w ostatnim meczu fazy zasadniczej po sensacyjnej porażce Alfa Tango Delta Fokstrot. Broniący tytuł Strumyk Wola Zgłobieńska z promocją do fazy pucharowej nie miał najmniejszych problemów, bowiem w całej fazie grupowej stracił ledwie jednego seta.  W ¼ finału gra zaczynała się jednak od nowa. Początek nie był łatwy dla ekipy z Woli Zgłobieńskiej, ale z czasem faworyzowany zespół dzięki dobrej zagrywce oraz skutecznym kontrom zdołał odskoczyć na 17:12 i kontrolować przebieg końcówki, wygranej do 20. Są Gorsi nie zrezygnowali z dalszej walki. Zaryzykowali serwisem i po serii zagrywek Marcina Pukały odskoczyli na 16:12. Czteropunktowa zaliczka utrzymywała się przez dłuższy czas. Wydawało się, że do wyłonienia ostatniego półfinalisty potrzebny będzie tie-break. Obrońcy tytułu wytrzymali jednak presję. W końcówce zagrali mądrze w polu serwisowym. Efektownymi zagraniami w bloku i ataku popisywał się Dominik Worosz, który poprowadził swoją ekipę do zwycięstwa 27:25. Z ligi odpadły aż trzy zespoły, które po rundzie zasadniczej zajmowały pierwsze lub drugie miejsce w grupie. Jedyną ekipą która dostała się do półfinału jest Strumyk. Jak widać tradycyjnie ten etap rywalizacji był bardzo emocjonujący i nieprzewidywalny.

MVP: Dominik Worosz (STRUMYK WOLA ZGŁOBIEŃSKA)

 

Mecze 12.04

ZBIEGI OKOLICZNOŚCI – WCZORAJSI   2:0 (25:19, 25:16)

Zespół Zbiegów Okoliczności zwycięstwem w pojedynku z Wczorajszymi miał szansę przypieczętować awans do fazy play-off. Początek spotkania nie układał się jednak po myśli faworyzowanej ekipy, która popełniła kilka błędów i przegrywała 3:7. Później jednak dobra gra w polu serwisowym oraz efektowne ataki Andrzeja Szota pozwoliły Zbiegom Okoliczności przejąć skromną inicjatywę. W drugiej części seta ekipa ta odskoczyła na kilka punktów i spokojnie wygrała do 19. W kolejnej odsłonie nie było już takich emocji, tym razem Wczorajsi szybciej dali odjechać przeciwnikowi , później zabrakło im już wiary w to, że losy meczu można odwrócić i w efekcie Zbiegi Okoliczności zwycięstwem 2:0 zapewniły sobie udział w rundzie pucharowej.

MVP: Paulina Lizak (ZBIEGI OKOLICZNOŚCI)

 

ISKRA STOLEC – ZMĘCZENI ZWYCIESTWEM  0:2 (13:25, 22:25)

Walczący o awans do kolejnej rundy siatkarze Zmęczonych Zwycięstwem nie najlepiej rozpoczęli spotkanie z Iskrą Stolec i przegrywali jednym/dwoma oczkami. Taka sytuacja miała miejsce aż do stanu 13:12. Wówczas w pole zagrywki powędrowała Klaudia Kołcz i nie opuściła go już do końca. Rywale mieli kłopoty z wyprowadzeniem akcji i często mogli tylko oddawać piłkę za darmo, w efekcie przegrali 25:13. W drugim secie Iskra Stolec spisywała się nieco lepiej, poprawiła skuteczność w ataku i wzmocniła zagrywkę. Przez długi czas utrzymywała prowadzenie, było już nawet 21:18. Zmęczeni zdołali jednak odwrócić losy rywalizacji i uratowali bardzo cenny komplet punktów.

MVP: Klaudia Kołcz (ZMĘCZENI ZWYCIĘSTWEM)

 

ABC – INFAMOUS 2:1 (25:12, 15:25, 15:12)

Ostatnie spotkanie czwartkowego wieczoru miało bardzo nietypowy przebieg.  Ekipa ABC szybko osiągnęła bardzo wysoką przewagę i po serwisach Michała Woźniaka prowadziła siedmioma oczkami. Do końca seta nie było już żadnych emocji i siatkarze ABC zwyciężyli do 12. Sytuacja uległa diametralnej zmianie w partii numer dwa. Tym razem serwisem już na początku trafił kapitan Infamous Kacper Zygler i jego ekipa odskoczyła na pięć oczek. Tym razem to ona kontrolowała przebieg gry, zaś rozbici rywale nie podjęli walki. Zdecydowanie bardziej wyrównany był tie-break, w którym kibice mogli obejrzeć kilka ładnych obron. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, jednak w końcówce zdecydowanie lepiej zagrała ekipa ABC i to ona zwyciężyła  w tym spotkaniu.

MVP: Michał Woźniak  (ABC)